Co stworzyłam w ostatnim czasie?

Ostatnio mocno działam twórczo i stwierdziłam, że chcę się Wam tym pochwalić. Nie będę dużo pisać powiem tylko, że te prace są z zasięgu malowania akwarelami, hand letteringu (kaligrafi) oraz notatek do szkoły.





Moje miejsce pracy

Czytając mojego bloga, wiecie, że ma świra na punkcie organizacji i porządkowania. Niedawno udało mi się stworzyć mój kącik, gdzie mogę naprawdę spokojnie usiąść, odrobić lekcje i tworzyć. Siadam tam także wtedy kiedy chcę pomalować, uzupełnić bullet journal czy kaligrafować. Dzisiaj przedstawiam moje miejsce pracy.








Organizacja we wrześniu I Back to school 2017

Wakacje niestety dobiegają końca, a co za tym idzie- zaczyna się szkoła. Chyba już dobrze wiecie, że organizacja u mnie gra ważną rolę, więc i dzisiaj przychodzę z postem o organizacji. Przedstawię Wam niektóre z wrześniowych stron w moim bullet journalu. Mam też dla Was darmowe, proste kalendarze do wydruku, które stworzyłam sama.









Przydasie i niezbędniki szkolne I Back to school 2017

W tym wpisie pokażę Wam trochę to, czego ja używam w roku szkolnym, jak możesz urozmaicić swój zwykły zeszyt oraz opowiem o tym, jak skutecznie pomóc sobie w nauce. 
Zacznijmy może od zeszytów. Jedne z moich ulubionych, to te, które są jednolitego koloru i da się na nich coś stworzyć. Przetestowałam je też w zeszłym roku i to co mogę o nich powiedzieć to to, że mają bardzo dobry papier. Do przedmiotów takich jak matematyka czy język polski zakupiłam większe zeszyty, żeby mi się je po prostu łatwiej prowadziło.

Od razu mówię, że nie będę pokazywała tutaj przedmiotów tak oczywistych jak gumka do mazania czy długopis, a skupię się bardziej na tych nieco mniej "codziennych".
A teraz zajrzyjmy do mojego piórnika... a właściwie dwóch.

Pierwsza rzecz, czyli pisak Tobmbow Fudenosuke hars, może posłużyć do robienia ozdobnych nagłówków w zeszytach. Będąc perfekcjonistką, uwielbiam elegancki i trochę "nicodzienny" zapis.
Kolejne to zakreślacze Zebra Midliners, bez których ja nie umiałabym żyć. Po prostu zakreślacze są mi potrzebne, a sama nie przepadam za takimi klasycznymi "żarówami".
Następne są cienkopisy Stedtler'a, których posiadam więcej niż tylko te w pudełku, ale tylko z tych sześciu staram się korzystać w szkole.
Żelopisy Muji, czyli moja niedawno odkryta miłość. Czernym długopisem będę pisała na co dzień, ponieważ cudnie suną po kartce.
I ostatnie już w mojej kolejce pisaki Papermate, które pięknie piszą i mają cudowne kolory.
Warto wspomnieć, że uwielbiam robić estetyczne notatki, którymi pewnie jeszcze zdążę się z Wami podzielić. Na dole mały przedsmak.

A Wy bądźcie czujni, bo planuję jeszcze przynajmniej jeden, dwa posty, związane z powrotem do szkoły. Chcę Wam przedstawić jak można spersonalizować swój Bullet Journal (o którym pisałam Wam tutaj) na nowy rok szkolny!