features a teddy bear ♥



Może to śmieszne, a może ciekawe, że wczoraj leżąc wieczorem w łóżku i myśląc nad tym jaki post by napisać sięgnęłam po mojego starego, pluszowego misia. Tak dawno nie trzymałam go w rękach, że aż miło było się znowu z nim 'spotkać'.
Zastanawialiście się kiedyś co takiego jest w tych misiach, że tyle dzieci je kocha, ceni? Ja zaczęłam. I oto do czego doszłam. Miś jest naszym pluszowym stróżem. Założę się, że był z Tobą w ważnych momentach Twojego życia. Kiedy pierwszy raz byłeś w przedszkolu, kiedy miałeś wizytę u dentysty której się panicznie bałeś.




Człowiekiem nie można się, ot tak, znudzić. Nie można rzu­cić w kąt. Ma on bo­wiem więcej przy­miotów niż pluszo­wy miś.

I żal, kiedy spogląda na ciebie smut­ny, może bez jed­ne­go oka - jak ten nie­chciany wcześniej pluszak.


Miś daje nam ciepło i poczucie bezpieczeństwa, którego czasem nie mogą dać inni... Wiele dzieci mu ufa, powierza swoje najskrytsze sekrety. Myślę, że jest tym który zna najwięcej dziecięcych łez i wyżaleń. Co o tym sądzisz? Czy Ty powierzyłeś mu swój sekret? Czy leży u Ciebie na łóżku i uważnie czuwa, żeby nic Ci się nie stało? Z doświadczenia wiem, jak trudno rozstać się z pluszowym przyjacielem. Nawet dorosłe osoby mają z tym problem! To nie jest powód do wstydu, nie martw się!



Potraktujcie ten post jako taki, luźny, krótki. Zgadnę, że połowę z Was rozbawił, a połowę zmusił do zamknięcia zakładki... Ja jednak chciałam się podzielić z Tobą tymi przemyśleniami, bo sądzę, że niewiele osób porusza teraz takie tematy, a każdy misia chyba kiedyś posiadał :)

Na końcu chciałam podziękować za +100 obserwatorów! Jesteście wspaniali!



atramka

76 komentarzy:

  1. Na prawdę fajny post!
    Też mam swojego misia, dostałam go od mojego chłopaka.
    Bardzo lubie go przytulać bo niestety z chłopakiem widzę się rzadko a miś mi o nim przypomina:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Racja, Misie są cudowne! Sama dawno nie przytulałam mojego :<

    U mnie na blogu fotograficzne wyzwanie, jak jesteś ciekawa to zapraszam! :)
    malaczi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodki ten twój misio! ♥

    hollyandholly1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo przypomniałaś mi o moim misiu i jego historii nadal ze mną jest bo dostałam go od babci której niestety już ze mną nie ma ale dzięki niemu za każdym razem jak na niego spojrzę przypominają mi się właśnie te chwile spędzone z nią....
    http://malinabymylife.blogspot.com/2015/01/irytujace-nie-poddaje-sie-i-ty-tez-nie.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Super misio!:)

    http://mycolourlive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż sobie o moim misiu przypomniałam! Musze go przytulić! :D
    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. To prawda, misie są naprawdę ważne w życiu człowieka.
    Czytając tego posta aż łezka zakręciła mi się w oku i mimowolnie spojrzałam na mojego kochanego misia.
    Twój jest naprawdę śliczny <3
    Pozdrowionka :)

    http://foreveryoungbelieve.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny post, noni misio słodki :3 gratuluję 100 obs, oby tak dalej ❤
    just-emmaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nadal mam swoje 3 misie z dzieciństwa ^^ Gratuluję obserwatorów :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh ja nadal śpię z pluszakami. Mam wielkiego misia i mnóstwo mniejszych, a które zawsze narzeka mąż. Nie mam serca wyrzucić ich na podłogę, a z drugiej strony zajmują większość miejsca.^^"
    www.nikodemcio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. mój miś siedzi na pólce i cały czas mnie obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje misie do tej pory mieszkają w moim pokoju i mało tego nawet śpią ze mną w łóżku od czasu do czasu! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny pomysł na post :)

    http://melaniesquarter.blogspot.com/2015/01/nareszcie-snieg.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post! :)
    Moje misie znajdują się na mojej szafce! ;D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie <3
    http://crazystrawberryxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Super pomysł na post, nie jest banalny :)
    siedem-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Z pluszowym misiem wiążą się wspomnienia...

    Ładny blog. Może wspólna obserwacja ?:)

    http://hati-artshop.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja do tej pory siegam po mojego pluszowego misia w trudnych sytuacjach :)
    Obserwuje :)

    http://moooneykills.boooneykills.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Akurat ja nigdy nie miałam takiego ukochanego Misia, ale lubię pluszaki. Pracując w sklepie z misiami nie mogłam przestać się nimi zachwycać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja do dzisiaj jeszcze śpię z moimi misiami, a mam ich naprawdę dużo <3 Świetny post ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja miałam sporo ulubionych misiów :) ale chyba takim najbardziej ulubionym był króliczek :) Pozdrawiam, http://ciasteczkowa-w-kuchni.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapraszam do mnie
    http://madra-inaczej.blogspot.com/2015/01/to-nie-tak-jak-myslisz.html
    Super wpis :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Również miałam swojego misiaka ♥ a nawet mam go do dzisiaj bo mam taki sentyment i takie wspomnienia z nim że nie jestem w stanie go wydać, czy wyrzucić, z resztą o czym ja mówię, nawet moja mama ma jeszcze gdzieś swojego! więc miś wiekowy, już bez jednego oka i ze zszytym uchem, ale się trzyma :).

    W wolnej chwili zapraszam również do mnie
    http://testacja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawy post ^^ Też miałam misię - Tolę :D
    Szkoda że teraz wielu ludzi zapomina o tym, że nie należy traktować drugiego człowieka przedmiotowo .. :)
    http://zakrzewskaweronika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja miałam i mam pluszaka- królika, który dosyć bardzo zmienił moje życie... Nie jem królików :D

    Jeśli Ci się spodoba mój blog zostaw po sobie komentarz... Zapraszam na konkurs!
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam mojego ukochanego przytulaka <3 nazywa się MATYLDA :p

    http://emailaema.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Również mam sweet misiaka pa super post

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja nigdy nie miałam ulubionego misia. Kochałam lalki, miałam ich mnóstwo. Każda z nich miała swoją sukienkę i buciki. Bardzo lubiłam szyć dla nich ubranka (z pomocą mamy :)).

    Sapphire Blog - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja miałem swojego ulubionego misia, nazwałem go Teddy. Dostałem go gdy miałem ok. 5-6 lat, to juz troche czasu minęło.
    Później gdy dorosłem, oddałem go swojej siostrze ciotecznej, przywiązałem do niego kokardkę z karteczką, w której było napisane " To jest Teddy, dbaj o niego, nie lubi gdy jest mu zimno, zabieraj go zawsze ze sobą"
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://by-sebaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny post ♥ Całkowicie zasłużyłaś na te ponad sto obserwatorów.Życzę Ci jeszcze więcej ponieważ widać,że naprawdę przykładasz się do swoich postów <3
    http://kasialifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawy pomysł na post. Rzeczywiście, każdy posiadał misia, mimo że teraz się do niego nie przyznaje, pewnie wciaz go ma. Gratuluje lczby czytelnikow. kingas1blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Mój miś jest starszy ode mnie,zakurzony,popruty ale mimo wszystko nadal stoi na najbardziej widocznym, honorowym miejscu. Gratuluję ponad stu obserwatorów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja mam kilka różnych misiów, z różnych okresów życia, nie tylko z dzieciństwa, które są dla mnie ważne. kilka z nich nawet wzięłam ze sobą na studia, jak moją pluszową świnkę morską. ;)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. masz rewelacyjny design ;) bardzo mi się spodobał, mój miś kiedy pisze posty też jest blisko ;) takie pluszaki dają czasem więcej ciepła niż ludzie
    http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Misia są cudowne!
    http://crave-moja-historia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Ooo ,aż mi się łezka w oku zakręciła. Może to dziwne ale mój pluszaczek jest zawsze w puchu poduszek na moim łóżku. <3
    Mój blog ♥Zapraszam♥

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny post. W sumie chyba masz rację do tego, że misie to takie nasze stróże. :)

    kasia-kate1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo fajnie piszesz, cudowne misie *.* <3
    http://itwillbeverygood.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja również mam swojego ukochanego misia

    Zapraszam do siebie (rysuję) : <3http://arianarysuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny post ! Mam swojego kochanego misia kiedyś nie mogłam bez niego zasnąć bo inaczej był płacz teraz leży na półce i chyba znów zawita w moich rękach dzięki temu postu :) Każdy powinien mieć swojego pluszowego przyjaciela właśnie nie jest to ważne czy to dorosły czy małe dziecko ważne że ten przyjaciel zostanie z nami na zawsze ! Nawet w trudnych chwilach :)

    http://moda-naszym-swiatem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Pamiętam jak miałam misia i przytulałam się do niego i wypłakiwałam :( Teraz już z tego wyrosłam, ale Twój post mi o nim przypomniał za co bardzo dziękuję. Dobrze napisałaś, że dorośli też niekiedy nie mogą się rozstać z swoim misiem. Przypomniało mi się jak kiedyś moja mama wstała w nocy i szukala misia, bez którego nie mogła usnąć :)
    http://twoo-sisters.blogspot.com Obserwujemy Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo fajny post. Ja teraz, gdy się boję w nocy może to śmieszne ale sięgam po misia mając 12 lat. Nie wiem dlaczego tam mam. Ale on pomoże mi w najtrudniejszych chwilach.
    Pozdrawiam i zapraszam :) evelinaphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. heh... ja chyba jestem inna, bo nigdy nigdzie nie zabierałam ze sobą misia, a mimo to nadal pełno leży na szafce, haha ^^^


    www.eliza-zdybel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam jednego misia już od 19 lat i jest ze mną prawie wszędzie nawet teraz w akademiku na studiach ^^
    Zapraszam na http://the-sound-of-your-heart-beating.blogspot.com/2015/01/all-around-januarys-photos.html ^^

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja śpię z moim pluszowym szczurkiem Ferdynandem :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Superowy post .Obserwuje cb :)
    Zapraszam do mnie
    http://mylifelikee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Prowadzisz naprawdę fajnego bloga =D Bardzo ładny design i ciekawa notka =)
    Dlatego też obserwuję Twojego bloga i będę na niego wpadać częściej =)
    Czy mogłabym liczyć na obserwację z Twojej strony także na moim blogu? =) Bardzo mi na tym zależy <3

    http://luxwell.blogspot.com/2015/01/long-absence.html

    OdpowiedzUsuń
  47. Masz na serio fajnego bloga i świetnie o tobie świadczy, że przejmujesz się takimi rzeczami, które inni uznaliby zapewne jako nikomu niepotrzebne drobiazgi...Obserwuję i czekam na nexty

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetny temat! Ja mam mojego misia od szóstego roku życia i nadal śpi w moim łóżku. Od zawsze miałam jakiś sentyment do zabawek ale nigdy nie umiałam wyrzucić misia! :) Pozdrawiam! :)

    monikastepien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Super post :) Ja też mam pluszowego misia ale jest on mega wielki :D
    http://prettyglamour3.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja już wszystkie misie oddałam :D Gdy byłam mała górowały u mnie wielkie pluszaki. Twój misio jest uroczy ^^

    http://mylifeisbeautiful304.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo przyjemny post, też czasem wspominam mając w ramionach moje pluszaki :) Nadal leżą na najwyższej półce w szafie i chyba się z nimi nie rozstanę.

    http://pozeracz-ksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. ja też lubię misie, są miłe i przytulne a pozatym są fajną ozdobą !

    OdpowiedzUsuń
  53. U mnie w pokoju jest dużo misi. Wiadomo, że się już nimi nie bawię, ale pozostawię je do końca życia bo mam z nimi swoje wspomnienia. ♥

    http://natasiak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja mam misie położone na łóżku jako dekoracja (;
    Twój misio jest przeuroczy ♥
    Obserwuję ((:

    http://life-jullie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  55. Słodki miś :)
    Ja swojego misia trzymam na łóżku, bardziej jak dekorację, ale czasami jest fajnie się do niego przytulić <3

    http://life-by-nicziii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  56. zawsze miałam bardzo dużo misi ale je oddałam. Zostawiłam tylko pare, z którymi mam największe wspomnienia:)
    http://klaudynkasb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja muszę przyznać, że mimo, iż już kawał baby ze mnie, to nadal sypia ze mną jeden z moich pluszowych misiów, a wiele innych stoi na półce. Puchate, mięciutkie maskotki mają w sobie jakąś drobną cząstkę magiczną, która niezwykle przyciąga ;)

    Pozdrawiam gorąco i zachęcam do zaglądania na mojego nowego bloga http://shslove.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Kiedy byłam mała kochałam pluszaki. Później schowałam je do kartonu. Teraz tymi samymi bawi się mój brat.
    Może wzajemna obserwacja? Napisz u mnie.
    http://alia-natalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzo zainteresował mnie Twój blog. Co powiesz na wspólną obserwację? Pozdrawiam jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Ładny wygląd :) Ciekawe posty :) po prostu świetny blog :) Zapraszam do mnie :) http://natalie--blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  61. Podoba mi się wygląd bloga:) www.rinaffashion.blogspot.com <----Zapraszam do mnie;3

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja kocham misie i śpię z około 5 :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Pamiętam prawie wszystkie okoliczności, w którym dostałam moje misie. Mojego najukochańszego, pieska podobnego do mojej kochanej Kamci - żywego labradora, mam kupiła mi w Smyku W browarze w Poznaniu i nawet pamiętam jego cenę. chyba to dlatego, że byłam bardzo oliczonym dzieckiem jeżeli chodzi o kase. Pani zapakowała go do siatki a ja bałam się , że misiu sie udusi. W ogóle dostałam go z okazji tego, że byłam dzielna u dentysty bo wyrywał mi zęby i pamiętam nawet dzień tygodnia, w którym straciłam moje ząbki. W każdym razie miałam wybór albo różowy pudelek z cudownym imieniem, albo zwykły brązowy piesek z imieniem Monte. Chciałam im nawet obróżki podmienić. hhaha. Wybrałam zwykłego brązowego. Ma on chyba z 6 lat. nawet nie zauwazyłam, że tak szybko to minęło. Nadal śpi koło mnie. Mimo, że już się nim nie bawię np w weterynarza, albo jakąś sławną pania, która pomaga psiakom, to nie miałabym serca oddać go młodszej kuzynce. Wszystkie moje pluszaczki no są moje, pamietam moment, w którym je dostałam i nie wyobrażam sobie mojego załamania, kiedy zobaczyłabym je po pewnym czasie bez nogi, czy oczka.

    Dziękuję Ci za poruszenie tego tematu.
    http://dreamcom21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. ja mam misie, ale najwiekszy sentyment mam do mojej maskotki lalki którą nazwałam Kasia, to jej wszystko mowilam, jest ze mna praktycznie od urodzenia :')
    frydrychmartyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  65. Super post!
    Zapraszam do mnie klabriell.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  66. super post :) obs za obs ---> zapraszam wszystkich www.dlifebook.blogspot.com
    daj znać u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Fajny post. Jestem pod wrażeniem designy, który sobie zrobiłaś jest wspaniały! ^^


    http://suzzzzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  68. Moim zdaniem misie są super, a do tych najstarszych mam największy sentyment, bo były ze mną najdłużej, jeździły ze mną na wakacje czy wycieczki itd. Czasami chciałabym się cofnąć do tych czasów dzieciństwa, kiedy wszystko było takie proste i wgl :)
    malinowynotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Pluszowe misie są fajne do przytulania, no i tak jak wspomniałaś dają poczucie bezpieczeństwa :)
    Zaleca się mieć zawsze przy sobie misia, by w razie wypadku móc takiego podarować osobie poszkodowanej. Często to praktykują w ambulansach, aby ranny nie myślał o tym co się stało i rozluźnił mięśnie :)

    pozdrawiam
    http://edzia-photoamator.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  70. Jejku ten miś jest taki śliczny *.*
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:

    http://flaweles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  71. Ja dalej śpię z moim ulubionym misiem ♥

    Zapraszam do nas ♥
    http://1968basweca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  72. Mój, a raczej słonik jest ze mną do dziś. Nigdy o nim nie zapomnę.
    Może to głupie, bo mam 17 lat i nadal w trudnych chwilach przytulam się do pluszaka, ale to na prawdę pomaga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze! Dajecie mi motywację, żeby prowadzić bloga dalej. ♥
Weryfikacja obrazkowa wyłączona. :)