Good time

Już jakiś czas temu przekroczyłam próg Farbiarni. Dzięki wspaniałym warsztatom fotograficznym robiłam to codziennie. Od 17 sierpnia brałam udział w półkoloniach fotograficzno- historycznych "Historia Kreatywna". Muszę przyznać, że po mimo zmęczenia, świetnie się bawiłam i bardzo wielu rzeczy się dowiedziałam. Wydarzenie było świetnie zorganizowane, a atmosfera naprawdę miła. Jeżeli macie możliwość rozwijania swoich pasji, róbcie to, naprawdę warto! Ja właśnie taką okazję otrzymałam i chciałabym Wam tu opisać co się dokładnie tam działo. Jesteście ciekawi?
 
Pierwszego dnia przypomnieliśmy sobie o podstawach fotografii. Następnie wyszliśmy w plener, aby wykonać portrety na tle lustrzanej bramy. Ćwiczyliśmy też ten sam element w studiu fotograficznym. Na sam finał obejrzeliśmy film fabularny oparty na faktach pt. „Obrońcy Skarbów”. Opowiadał on o ludziach, którym zależało na odebraniu cennych dzieł sztuki, które zostały skradzione przez Niemców.







Pan Adam Juszkiewicz zaprezentował nam swój album „Bydgoszcz zaszyfrowana”. Opowiadał nam też o szacunku do starych fotografii i nauczył zauważać drobne szczegóły. Następnym punktem tego dnia było zwiedzanie wystawy w Muzeum Okręgowym pt. „W mieście nad Brdą- dzieje Bydgoszczy”. Tego dnia zobaczyliśmy też film dokumentalny „Szukając Vivan Meier”.


 
Kolejnego dnia półkolonii wysłuchaliśmy wykładu dr Agnieszki Wysockiej, która przybliżyła nam sylwetkę projektu „Pamiątka po babci”. Wiadomo, że nasze stare fotografie nie zawsze były dobrze traktowane przez naszych przodków. Dlatego dzięki panu Łukaszowi Ułanowskiemu dowiedzieliśmy się jak retuszować zdjęcia naszej rodziny. Na koniec dnia poznaliśmy metodę ozdabiania fotografii- scrapbooking.



Czwartego dnia pan Jan Głowacki z zakładu fotograficznego opowiadał o fotografii analogowej, a także staraliśmy się wymienić plusy i minusy dawnej i teraźniejszej metody robienia zdjęć. Wybraliśmy się też do Muzeum Fotografii, gdzie poznaliśmy historię tej sztuki. Obejrzeliśmy film dokumentalny BBC z serii Geniusz zaklęty w fotografii. Pod koniec dowiedzieliśmy się kilku istotnych faktów o fotografii porównawczej.

Ostatni dzień był pełen pracy twórczej. Planowaliśmy końcowe projekty i zaczynaliśmy je realizować. Na samo zwieńczenie warsztatów dowiedzieliśmy się, jak można przedstawić nasze prace w Internecie.



Całe te warsztaty były dla mnie świetną okazją, aby dowiedzieć się jeszcze więcej o fotografii i historii. Pierwszy raz miałam okazję robić zdjęcia w studiu fotograficznym właśnie na tych warsztatach. Jeszcze raz Wam powiem, żebyście realizowali się w swoich pasjach i spełniali swoje marzenia!



8 komentarzy:

  1. Niestety nie zawsze się da, bo większość takich kurów czy półkoloni kosztuje albo ma złośliwe wymagania do 18lat. :V I dodatkowo mój problem - mieszkam na głębokiej wsi. Ale takie życie. I z całą pewnością mogę przekonywać, że kursy są bardzo potrzebne i przydatne. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam "warsztaty" w domu ;) Mój ojciec jest po szkole fotograficznej, i wie wszystko o zdjęciach, analogowych, cyfrowych, i milionach innych xD Fajnie mieć łazienkę zamienianą w ciemnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne te warsztaty :)

    stokrotka123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym wziąć udział w warsztatach fotograficznych. :D

    Zapraszam na nowy post! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  5. Takie warsztaty musiały być super ;)
    Pozdrawiam

    emkablogerka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę Ci, też bym chciała jeździć na takie warsztaty ;/ :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zdj
    http://happinessismytarget.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale rewelacyjne zdjęcia <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze! Dajecie mi motywację, żeby prowadzić bloga dalej. ♥
Weryfikacja obrazkowa wyłączona. :)