Wszechobecne emocje

Chociaż minął już tydzień... Emocje jeszcze nie opadły. Wciąż przeżywam premierę Kosogłosa cz. II. Nigdy nie zapomnę mrożących krew w żyłach fragmentów i wzruszających scen podczas całej ekranizacji. Jestem wielką fanką książek Suzanne Collins, o czym mogliście się przekonać czytając moje poprzednie posty. Filmy są także świetne, ale jak to filmy, myślę, że nie dorównają książką.
Mimo wszystko uwielbiam każdą z ekranizacji książek. Są bardzo podobne do książek, co rzadko się ostatnio zdarza. Reżyser dodał parę elementów od siebie, ale mi to zupełnie nie przeszkadzało.
Gdybym zaczęła wylewać tu wszystkie swoje emocje na temat filmu, Ci którzy go jeszcze nie widzieli mogliby się nieco zawieść ze względu na dużą ilość spoilerów w mojej wypowiedzi. Nie martwcie się jednak- nie zrobię Wam tego.

Z drugiej strony jest mi też smutno. To wszystko, te cztery lata wpuszczania do kin ekranizacji książek po prostu się skończyły. Nie wierzę do teraz, że to już przeminęło i nadal się na to nie zgadzam, haha. Książki i filmy się skończyły, ale fani tej serii na zawsze pozostaną.


Igrzyska dały mi bardzo wiele. Ci którzy znają choć jedną część książek lub filmów podejrzewam, że wiedzą co mam na myśli. Co jeszcze zyskałam? Internetową przyjaciółkę. Z Magdą piszę praktycznie codziennie, Razem przeżywamy nowinki dotyczące rzeczy związanych z trylogią. Wnikamy w sens wypowiadanych przez bohaterów słów i po prostu piszemy o codzienności. Jest wielka szansa, że spotkamy się podczas zimowej przerwy, dlatego nie możemy się już na nią doczekać!

Dziś macie możliwość oglądania zdjęć, które robiłam w dzień premiery. U dołu zobaczycie też mały kolaż, na którym widać mnie i Magdę!

 





A Wy? Widzieliście już "Kosogłosa"? Zamierzacie iść jeszcze na seans? Czytaliście książki?

10 komentarzy:

  1. Ja idę dopiero w sobotę i już od tygodnia na to czekam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chcę iść na kosogłosa <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. TRYBUCI - łączmy się!
    Byłem na maratonie - to było genialne.
    Szkoda, żę to już koniec :(

    Piąteczka!
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. wiem o czym myslisz mówiąc ze igrzyska wiele ci dały , to niesamowita trylogia

    http://saramarria.blogspot.com/ zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  5. Również uwielbiam Igrzyska Śmierci

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja byłam na maratonie Igrzysk z premierą ostatniej części, świetnie było obejrzeć to wszystko w tym samym czasie :)
    via-martyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz świetny blog, spodobały mi się Twoje zdjęcia i na pewno będę częściej zaglądać! :D
    Na Black&Blue przygotowałam dla Was nowy post dotyczący pomysłów na prezent, więc jeśli szukacie inspiracji to zapraszam! :D

    http://weronikaradon.blogspot.com/2015/12/grudzien-z-blogerami-pomysy-na-prezent.html#links

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej! :D Bardzo spodobał mi sie Twój blog - masz fajne zdjęcia i podoba mi sie sposób, w który piszesz. Na pewno będę zaglądać częściej i życzę sukcesów w blogowaniu :) Pozdrawiam i zapraszam na Black&Blue - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście nie przepadam z Igrzyskami Śmierci :/ tak czy tak,cudne zdjęcia bardzo podoba mi sie ten wisiorek :) pozdrawiam :) lethalowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze! Dajecie mi motywację, żeby prowadzić bloga dalej. ♥
Weryfikacja obrazkowa wyłączona. :)