"Nie ma mnie, spadam w dół..."

Polecam włączyć muzykę przed przeczytaniem tego tekstu.


Lęk... Przecież każdy się czegoś boi. Nawet jeśli twierdzi, że tak nie jest, w głębi duszy skrywa w sobie ból i rozpacz, że może ktoś się dowie co jest jego największą zmorą. Aby było łatwiej Wam to zrozumieć, przytoczę moją krótką historię z tym związaną. Długo wmawiałam sobie, że raczej nie ma rzeczy, których się boję. Pająki- przecież nic mi nie zrobią! Myszy, to tylko małe dreptające zwierzątka, które boją się bardziej nas. Węże? I właśnie to było jedyne zwierzę, którego naprawdę się obawiałam. Nie o to tu jednak chodzi. Mogę nie bać się rzeczy, zwierząt, ale zwracać uwagę na takie wartości jak samotność, smutek i złość. Nie muszę udowadniać nikomu, że jest inaczej, bo i tak go to nie obchodzi. Większość z nas kiedy mówi o swoich lękach, wypowiada się o sferach, w których rzeczywiście można doszukiwać się czegoś strasznego. Ja wyżej wspomniałam: pająki, węże, albo lęk wysokości. Prawie nikt z nas nie mówi o tym, że boi się smutku albo samotności. Wolimy omijać nasze prawdziwe doznania, zakrywając się jakże strasznymi zwierzętami lub zjawiskami. I nie mówię tu o tym, że wszelkie gekony czy klaustrofobie nie są zjawiskami, których nie można się bać. Wręcz przeciwnie. O co mi chodzi w moich wywodach? O to, że możemy lękać się nie tylko wszystkiego co wymieniłam powyżej. Możemy się też bać odczuwanych przez na uczuć.




9 komentarzy:

  1. Słaba treść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słaby to ty jesteś w życiu :') Boisz się komentować publicznie, tak jak mówi właśnie autorka. ;)

      Usuń
  2. Prawda. Mozemy nie bać się rzeczy łatwo widzialnych, ale naszych uczuć.

    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Największym lękiem są Nasze uczucia, i to jest dobrze napisane ♥
    Bardzo pomysłowe zdjęcia.
    http://iam-wiki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tak mam, że boję się uczuć. Rzeczy materialnych jest niewiele :/

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bywa też tak, że mówimy o naszych lękach głosno, ale nic z tym nie robimy i nie próbujemy tego przezwyciężyć ;)
    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie ;)

    http://myslacinaczej29741.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie to prawdziwe... Kiedy ktoś zapyta mnie, czego się boję, bez zastanowienia odpowiem "ciemności". Przecież nie skłamię. Nie wyjawię jednak wszystkiego. Boję się stracić moją najlepszą przyjaciółkę. Boję się, że nikt mnie nie pokocha. Tak naprawdę boję się wielu rzeczy, nie tylko ciemności, ale o nich nie mówię. Dlaczego? Tego nie wiem.

    Pozdrawiam,
    http://kozlovskaiza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudno nam mówić o swoich lękach głośno. Boimy się wyśmiania, tego, że druga osoba źle nas zrozumie. To oczywiste, jednak są lęki, o których warto mówić głośno: "Boję się, że mnie skrzywdzisz", "Boję się, że jak zamknę oczy nic tu nie będzie" Nie powinniśmy bać się mówić o tym, że czujemy strach, że mamy poczucie niebezpieczeństwa. Taka umiejętność jest bardzo cenna.

    Zapraszam
    http://lifestyle-by-midnight.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze! Dajecie mi motywację, żeby prowadzić bloga dalej. ♥
Weryfikacja obrazkowa wyłączona. :)