Jak to zapamiętać?!

Jeżeli znajdą się tutaj osoby, które czytają mojego bloga regularnie, a nie wiem ile ich jest i czy w ogóle takie istnieją, wiedzą, że na blogu staram się pisać regularnie i do tej pory jako-tako mi to wychodziło. Od dłuższego czasu nie miałam tyludniowej przerwy w blogowaniu. Jak chyba wszyscy mogę wytłumaczyć się szkołą i natłokiem obowiązków, ale choć tak jest, nie będę Wam tutaj zrzędziła. Pierwszy miesiąc nauki dobiega końca, ale mimo tego chciałabym się z Wami podzielić różnymi sposobami, które pomogą Wam w nauce. Niektóre z nich mogą wydawać się wręcz banalne, ale mimo tego myślę, że jeśli dobrze je opiszę, na nowo odkryjecie sens ich znaczenia.
Pierwszym tego typu trikiem, chyba najprostszy z najprostszych, jest prowadzenie kalendarza. Taki banał, ale jednak potrafi pomóc, mówię Wam! Ja zaznaczyłam sobie już nawet przez rozpoczęciem roku szkolnego, wszystkie dni wolne i wydaje mi się, że to pomaga mi przetrwać! Nie zapominając oczywiście o nauce, zapisuję tam wszystkie sprawdziany, prezentacje, po prostu to, co muszę zrobić w najbliższym czasie. Chyba najważniejszą rzeczą o której musicie pamiętać jest systematyczne prowadzenie takiego kalendarza. Pamiętam, że zdarzało mi się zakładać tego typu dziennik, ale zwykle, albo zapominałam, albo śpieszyłam się, żeby zapisać kolejną część notatki.
Coś co ułatwiło mi sprawę w tym roku, to założenie skoroszytu z koszulkami, do których wkładam wszystkie karty pracy i kartki, z których będę się potem uczyć. W końcu egzaminy się zbliżają! Teraz dostaję ich naprawdę sporo, dlatego stwierdziłam, że taki posegregowany "zeszyt" będzie na tę okazję w sam raz.
Kolejna rzecz może Wam się wydawać głupia, ale muszę przyznać, że to działa i bardzo się przydaje. Kiedy nauczyciel coś zadaje lub każe się czegoś nauczyć, po prostu zapisuję na dłoni długopisem skrót od danego przedmiotu. Kiedy wracamy do domu, wiemy co dokładnie mamy do zrobienia. Przy okazji wspomnę, że warto odrabiać zadania domowe na bieżąco, aby wrócić do domu i móc trochę dłużej odpocząć, po dniu wysiłku i stresu.
Zapisuj ważne rzeczy w telefonie, teraz większość z nas ma go zawsze przy sobie.
Jeżeli musisz nauczyć się ciągu wyrazów, pojęć, możesz wymyślić do kilku jakiś fajny, zabawny rym, który na pewno wpadnie Ci w pamięć. Ja odkryłam to w sumie niedawno, chociaż wydaje się to oczywiste. Kiedy moja klasa musiała nauczyć się alkanów z tabeli, ich wzorów strukturalnych, półstrukturalnych i sumarycznych, mój kolega wymyślił świetny rym, który widzicie na poniższym zdjęciu. Może się to Wam wydawać nieco przesadzone, ale powiem Wam, że długo się zastanawiałam czy umieścić tutaj tę sekwencję, ale stwierdziłam jednak, że skoro nam pomogła, może pomoże też komuś kto teraz się tego uczy.
Pamiętajcie też o starannym prowadzeniu zeszytu. Mi pomaga, kiedy najważniejsze terminy mam podkreślone lub zakreślone na kolorowo.

Dzięki firmie Gamiss miałam możliwość zamówienia sobie mojej małej "szkolnej wyprawki", ale od strony ich asortymentu, nie przyborów typu długopisy, klej czy nożyczki. Muszę przyznać, że nie byłam przekonana co do jakości ich asortymentu. Jednak bardzo się zdziwiłam, gdy okazało się, że ubrania są świetnej jakości, plecak dobrze i porządnie zszyty. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to to, że kiedy zdejmowałam bransoletkę, która swoją drogą bardzo mi się podoba, kółeczko odpięło się od sznurka. Nie jest to jednak usterka nie do naprawienia, w końcu ze mnie taki profesjonalna handmade'rka, to sobię naprawię! (Nie wiem czy istnieje ogólnie takie słowo).
Wszystkie rzeczy możecie zobaczyć dokładniej na zdjęciach, a te, które są mniej widoczne- pokażę tutaj. Zamówiłam dla mojego brata bransoletkę, brązową, ze złotymi i pomarańczowymi motywami. Nawet mi się podoba!
Rzecz, którą mam na zdjęciach cały czas na sobie to jeansy, które swoją drogą są bardzo wygodne, a czego nie można pominąć- fajnie też wyglądają.



11 komentarzy:

  1. Ja mam karteczkę, na której spisuję wszystkie profjekty, prezeentacje i kartkówki , prawdziany. Równiez stosuje rymowanki, by zapamiętać różne rzeczy :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym roku obiecałam sobie, że będę zorganizowana i co tydzień będą posty na blogu, jednak słabo mi too wychodzi mimo tego, że zawsze wszystko zapisuję.
    http://written-by-loony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Z roku na rok uświadamiam sobie coraz bardziej, że najważniejsza jest organizacja !
    http://dariamajda.blogspot.com
    Zapraszam na nowy post !

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje tobie i twojemu postu haha. Super, że napisałaś takiego posta jest mega przydatny. ja w tym roku chcę być zorganizowana, ale nie wiem czy mi się to uda.
    Z wymyślaniem rymu super pomysł

    OdpowiedzUsuń
  5. Racja..organizacja jest najważniejsza by zapamiętać najważniejsze i najpotrzebniejsze dla Nas rzeczy, dlatego Twój post jest bardzo przydatny :)

    Pozdrawiam,
    Kinga z thefashionandmyself.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. kalendarz u mnie to must have! bez niego nigdzie się nie ruszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kalendarz mam zawsze, organizuje on mi całe 30/31 jestem dni każdego miesiąca z kolei :)
    Mam też wiele innych sposobów na zapamiętywanie ale kalendarz jednak jest najskuteczniejszym z nich :)

    Zapraszam do siebie
    http://livetourevel.blogspot.com/2016/10/test-kosmetykow-4.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahah te skojarzenie jest super!
    Ja również staram się zapisywać w kalendarzu wszystkie ważne kartkówki sprawdziany i co muszę zrobić danego dnia :)
    Pozdrawiam RONN

    OdpowiedzUsuń
  9. Do szkoły już nie chodzę, ale z organizacją u mnie niestety ciężko... Ważniejszych dat raczej nie przegapię, ale już te mniej ważne rzeczy umykają mi pomimo zapisania ich zarówno w kalendarzu, jak i telefonie ;) Muszę się w końcu wziąć za siebie, bo pogubić we własnym życiu się można! serio!
    Xavilove Blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne jeansy. Widzę alkany na propsie, haha. Ja również przerabiam je właśnie z chemii :) Kalendarz to jedno z najlepszych sposobów na pamięć!

    inothercolors BLOG

    OdpowiedzUsuń
  11. Też zaczęłam prowadzić kalendarz i serio, bardzo polecam - rozmiar jest nieistotny, lepszy taki miniaturowy niż zwykły zeszyt- słowem kalendarza niczym nie zastąpisz. No i te rymy żeby się czegoś nauczyć - bezcenne :D, o tym jeszcze nie słyszałam, a raczej nie czytałam :P.
    http://utwory-wierszem-pisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze! Dajecie mi motywację, żeby prowadzić bloga dalej. ♥
Weryfikacja obrazkowa wyłączona. :)